Ranek.
Chyba zbytnio się pośpieszyłem z Emily. Przytulanie się na moich kolanach..ale ona się wtedy bała...Buziak w policzek..Może poproszę jej siostrę o radę...Może zapytam się jej jak się opanować przy Emily..
Z zamyślenia Zayn'a zbudziło wołanie Louis'a
- Ej, Zayn!
- Co?
- Kto do cholery jasnej zjadł moją marchewkę?!
- Ee...- Zayn spojrzał za siebie. Leżała tam nadgryziona marchewka.
- Ja się przy niej lepiej koncentruję!
Louis z hukiem wszedł do jego pokoju. Wybrał numer i przyłożył do ucha telefon.
Zadzwoniła komórka Malika.
- Odbierz- rzucił sucho Lou, kiedy Zayn posłał mu dziwne spojrzenie
- Em..Haloo?
- NIGDY NIE DOTYKAJ MOICH MARCHEWEK!
- Ale..
- SĄ MOJEEE!!!!
Louis rozłączył się.
- Zrozumiałeś?
Mulat skinął głową i wziął do ręki marchewkę.
- Jest nadgryziona, pewnie już jej nie chcesz.
- Nie, daj.
Louis wziął marchewkę ,ugryzł ją i wyszedł.
Do pokoju Zayna wszedł Harry, który mijał się z Lou w korytarzu.
- Co wy do cholery się tak drzecie z rana?- powiedział trzymając się za ucho.
- Zjadłem Louisowi marchewkę. No, nadgryzłem. Ale po to by się lepiej skoncentrować.- powiedział Zayn
- Ale przy czym ty się chcesz koncentrować?
- a przy niczym. Muszę dzisiaj iść do Arii.- powiedział , wstał z łóżka i podszedł do szafy w poszukiwaniu nowych ciuchów.
Harry zrobił skwaszoną minę.
- Chyba chciałeś powiedzieć 'Emily'.
Zayn odwrócił się i zrobił dziwną minę.
- Nie, nie przejęzyczyłem się.
- Ale po co ty chcesz iść do Arii?
- A nie mogę?
- Nie no spoko, ale ..
Zayn wziął z szafy białą koszulkę, czerwone rurki, biało-czerwoną bejsbolówkę i szare NIKE.
- Harry, sory ale muszę się przebrać.
Zayn poszedł do łazienki.
Harry poszedł na dół.
- Do Arii?- mamrotał do siebie pod nosem.
< Oczami Arii>
- Em! Em!- wołała Aria, chodząc po domu.
- No co tak krzyczysz?- zapytała dziewczyna wychodząc z łazienki.
- Myślałam, że śpisz.
- I co, chciałaś mnie obudzić?!- zapytała oburzona
- Mhm, rewanż za wczoraj
Dziewczyny podeszły do lodówki.
Aria wzięła mleko, Emily płatki.
- Łyżkę czy łyżeczkę?- zapytała Aria podchodząc do szafki ze sztućcami
- Łyżkę.
Brunetka rzuciła łyżkę w stronę Em i wzięła jedną dla siebie.
- Wiesz..czuję, że trochę pośpieszyłam się z Zaynem..- zaczęła Emily, gdy wsypywała płatki do miski.
- On dał ci tylko buziaka w policzek. To nic wielkiego.
Dziewczyny wzięły swoje płatki i usiadły do stołu.
Aria wzięła już pierwszą łyżkę.
- Ale ja mu w kinie siedziałam na kolanach- powiedziała Em mieszając łyżką w swojej misce.
Aria się zakrztusiła.
- Ehm..co?
Em poklepała Arię po plecach.
- Jak to na kolanach?
- Bałam się!
- No to mogłaś go przytulić, a nie od razu na kolana wskakiwać!
- No wiem- rozżaliła się Em
Skończyły jeść i poszły do łazienki umyć zęby.
- Jaki bierzesz smak płynu do ust?- zapytała Em
- Em..odświeżająca wiśnia- powiedziała Aria czytając etykietkę plastkowej butelki z czerwonym płynem.
- A, ja biorę odświeżającą cytrynę :D
Umyły zęby i poszły się przebrać.
Aria rozpuściła włosy, założyła białą bluzkę na krótki rękaw z nadrukiem Big Ben'a , czerwone krótkie spodenki, do nich były dopięte szelki, białe conversy przed kostkę.
Emily miała na sobie przewiewną długą niebieską tunikę z białym napisem OMG w stylu graffiti , czarne rurki, wysokie buty NIKE czarno-granatowe na obcasie, włosy rozpuściła a na głowę założyła czarną czapkę z daszkiem z białym napisem BAD.
- Chodź, pooglądamy coś na dole w TV.- zaproponowała Em.
Siostry poszły na kanapę i oglądały Scooby-Doo.
- Nie ma nic w tym pudle, więc obejrzymy sobie to- powiedziała Aria wskazując na animowanego psa.
- O boże..- Em walnęła się w czoło.
- Oh, przestań. To moja druga ulubiona kreskówka z dzieciństwa.
- No a ta pierwsza?- zapytała. Ale po chwili mrugnęły do siebie porozumiewawczo i powiedziały zgodnie - Flinstonowie
Zadzwonił dzwonek.
- Otworzę- powiedziała Emily
W drzwiach stał Zayn. Nieskazitelny jak zawsze.
Em się speszyła.
- Zayn?Hej..
- Hej. Jest Aria?- zapytał
Emily posmutniała
- Em, tak.
Aria podeszła do drzwi.
- o, hej Zayn.
- Hej, Aria możemy pogadać?
- Jasne, wchodź.
Emily smutna poszła na kanapę.
Aria i Zayn do pokoju brunetki.
Dziewczyna zamknęła drzwi.
- No więc o czym chciałeś pogadać na osobności.?
- Usiądź.
Aria podniosła brwi, ale usiadła obok chłopaka na łóżku.
< Oczami Emily>
Do Arii? On się w niej podkochuje chyba..Na nią przecież tak samo patrzył w restauracji.
Do drzwi zadzwonił kolejny dzwonek. Tym razem w drzwiach stał Harry.
- Zayn jest?
- Tak, siedzą z Arią zamknięci u niej w pokoju..
- Ale czemu on z Arią?!
- No nie mam pojęcia..a jak oni się w sobie zakochali..
- Oby nie..Zaraz, zaraz..ty kochasz Zayna?- zapytał z podejrzliwym uśmiechem
- Nieee, skąd ci to przyszło..A ty Arię?!- zmieniła temat
- Nie, skąd ci to przyszło..
Emily pociągnęła go za ręke i pobiegli razem pod drzwi do pokoju Arii. Były lekko uchylone. Zaczęli podglądać.
- No więc, czy jest szansa abyśmy byli razem?- zapytał niepewnie Zayn
- Oczywiście, kocham cię!- odpowiedziała Aria
Zayn objął ją w pasie i przechylił. Spojrzał głęboko w oczy.
- Nigdy czegoś takiego nie czułem.
- Ja też nie..
Malik szepnął Arii coś do ucha.
- Tak :)- odpowiedziała
Zayn puścił ją.
- Dziękuję ;)
Aria uśmiechnęła się i poszła go odprowadzić.
Gdy wychodzili zobaczyli Em i Harry'ego , którzy podsłuchują.
- A co wy robicie pod moimi drzwiami?!
- A co wy robicie ze sobą razem?!- zapytał Harry
- Myślałam, że Aria i Harry..- jąkała się Emily
Aria spojrzała na loczka.
- Ale moja siostra i Zayn?
- Zaraz, czy ty coś do mnie czujesz?- zapytał mulat niepewnie
- Nie!- powiedziała to chyba zbyt stanowczo. Zayn posmutniał, a Aria spiorunowała Emily wzrokiem.
- Dobra, to wiesz co?! Wolałbym chyba umówić się z Arią niż z tobą!- krzyknął i zbiegł na dół
Emily zbiegła za nim
- Ah tak? Chyba się z nią właśnie umówiłeś!
- Ja tylko z nią ćwiczyłem!
Aria i Harry stali obok siebie oparci o blat i patrzyli
- Ale co ćwiczyłeś?!
- Nieważne.- powiedział
- Narka Aria- pożegnał się z dziewczyną i wyszedł.
- Też już pójdę. Cześć- pożegnał się sucho Harry
Aria zamknęła drzwi i usiadła na kanapie.
- Co ty, przecież wiesz, że on mi się podoba!- krzyknęła Emily zasłaniając jej telewizor
Aria podsunęła się bardziej
- Dopiero mu wykrzyknęłaś bardzo pewnie, że nie!
- Żeby nic sobie nie pomyślał!
- Ale on ze mną ćwiczył!
- Ale co do cholery?!
- ZAPRASZANIE CIĘ NA RANDKĘ!
Emily stanęła jak wryta.
Aria odetchnęła i ucichła.
- On myślał co by było, gdyby pocałował cię tak nagle i poprosił o chodzenie- dokończyła spokojniej.
- Przepraszam cię..Aria.- Emily ją przytuliła
- Przepraszasz nie tą osobę.- powiedziała brunetka i wyjęła komórkę.
Emily szybko ją wzięła.
- Zayn..nie to nie Aria, to ja Emily. - Posłuchaj, już wiem. Możemy spotkać się na skateparku ? Weź rolki. pa.- odłożyła telefon i podała go Arii.
****
<Oczami Zayn'a>
Chłopak stał już w skateparku i czekał na Em. Dziewczyna podjechała do niego na błękitnych rolkach.
- Pojeździmy?- zapytał
- Tak :)
Jechali, Emily potknęła się o kamień. Zayn w porę ją złapał. Spojrzeli na siebie.
- Dziękuję.:)
- Nie masz za co.
Może jak ja się przewrócę to...dobra spróbuję..
Zayn teraz też potknął się o kamień.
- o nie! Umieram, umieram! - mówił teatralnie, wszyscy się na niego patrzyli. Złapał dłoń Emily - Kochana, jak umrę to wiedz, że kochałem, kocham i będę cię kochać. A teraz odchodzę. Babciu czy to ty...Widzę światło!
Emily zaśmiała się i podniosła go.
- Masz tylko małego siniaka, a twoja babcia żyje i ma się dobrze :) Ale..powiedziałeś , że mnie kochasz?
Zayn przyciągnął ją do siebie.
- Będziesz moją dziewczyną?
Emily do oczu pociekły łzy.
- Tak! - Zayn czule ją pocałował.
***
<Oczami Arii>
Zadzwoniła komórka. Harry..
- Halo?- powiedziała zawstydzona sama,że odezwała się tak cicho.
< Oczami Hazzy>
- Aria, hej. Przyjedziesz do nas na chwilkę?
<Aria>
- Ok, za chwilkę będę.
W tym momencie do domu weszła Emily.
- Przywitaj się z dziewczyną Zayna Malika!
Aria uścisnęła ją.
- Cieszę się, ale muszę na chwilę jechać do chłopaków, nie wiem po co.
- Spoko, a ja sobie coś ugotuję.
- Ok, ja jadę. Pa.
Aria wybiegła z domu, wsiadła do samochodu i pojechała.
****
<Oczami Louisa>
Zadzwonił dzwonek.
- Hej aniele - przywitał się Lou - Mam dwie szminki do ust dla ciebie. Jedna do górneej- podwyższył głos - A druga do dolneej- zniżył głos
Aria zaśmiała się.
- A tak serio, to po co chcieliście mnie widzieć.?
- Bo wiesz, Zayn mówił , że jego udawana randka z tobą wyszła rewelacyjnie, więc chcę to przećwiczyć z tobą, bo niedługo ja i Eleanor mamy rocznicę.
- Oo, no dobrze.
- Ja też poproszę o jedną udawaną randkę, bo chcę zrobić na kolejnej randce dobre wrażenie na Danielle.- powiedział z kuchni Liam.
Aria weszła i zaczęła ćwiczyć z chłopakami udawane randki.
***
Zadzwoniła komórka.
Chłopcy siedzieli przy Arii. Nawet Niall, który miał zgagę po tej grochowej.
- Halo?- odezwała się
- PRZYJEŻDŻAJ! - krzyknęła przerażona Emily
- Ale..Emily , Em co się stało?!- krzyknęła do słuchawki, ale blondynka już się rozłączyła.
- Jadę do domu- powiedziała Aria i wsiadła do samochodu.
**
Ciemny, burzliwy wieczór. Padał deszcz. Arię już doszczędnie zmoczyło przed domem chłopaków. Jechała do domu. Zobaczyła Emily stojącą przed domem z walizkami.
Zaparkowała i podbiegła do niej.
- Emily, co się dzieje?!
Blondynka płakała.
- Nasz dom , nasz dom się pali!
Rzeczywiście przez okna można już było dostrzec pożar.
- Dzwoniłaś po straż?!
- Tak, zaraz będą. Ocaliłam nasze ciuchy, pamiątki , kosmetyki i te inne drobiazgi.,
Przyjechała straż. Niestety nie udało się ocalić domu, bo był to naprawdę potężny pożar.
- Ale Em co się stało..
- Awaria w kuchni..
- Gdzie my teraz zamieszkamy?- zapytała zrozpaczona Aria
- Nie mam pojęcia ;(
Podjechali chłopcy.
Dziewczyny tam stały. Zrozpaczone, zziębnięte, przemoczone, z walizkami.
Z chłopakami były też Eleanor i Danielle.
Zayn podbiegł do Em, objął i wziął do samochodu. Aria nie ruszała się. Patrzyła na dom.
- Aria, chodź bo się przeziębisz- powiedział Hrry, dał jej swoją kurtkę , objął i zaprowadził do samochodu.
Dziewczyny usiadły z tyłu.
Eleanor objęła Arię, a Danielle Emily.
- Będzie dobrze, nie przejmuj się - mówiła Eleanor by pocieszyć brunetkę.
- Coś się wymyśli- powiedziała z kolei Danielle do Emily.
- Zamieszkacie u nas- powiedział Louis
- Nie chcemy się narzucać..- powiedziała Aria cicho
Harry wziął ją za rękę. Rozgrzała ją.
- Bardzo was lubimy, Emily to dziewczyna Zayna, spalił wam się dom.. zamieszkacie u nas. Nie widzę innego wyjścia- powiedział Hazza
Pojechali do domu.
**
- Dobra, Louis ja już lecę- powiedziała Eleanor i dała mu buziaka w policzek.
- Trzymaj, to mój numer telefonu- dała kartkę Arii i Emily.
Danielle również pożegnała się z Liamem i dała dziewczynom swój numer.
Chłopcy pokazali dziewczynom pokoje i cały dom. Tak się złożyło, że Aria miała pokój obok Harry'ego, a Emily obok Zayna.
Pożegnały się i podziękowały chłopakom. Poszły do swoich pokoi.
Aria jak zwykle wyjęła swój pamiętnik i zaczęła zapisywać.
Drogi Pamiętniku
Dzisiaj miałam próbną randkę z Zaynem, by on mógł się spotkać z Emily. Nie zrobił tego, ale na rolkach poprosił ją o chodzenie. Zaprzyjaźniłyśmy się z Emily z Danielle i Eleanor. Nasz dom został zniszczony przez pożar... Mieszkamy teraz u chłopaków. Mam nadzieję , że szybko przywyknę do mieszkania z nimi i do takiego wielkiego domu...
Aria przykryła się kołdrą i poszła spać.
Cz. 4 niedługo ;p

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz